Melisa i jej prozdrowotne właściwości
Porady od Babci,  Zioła

Melisa – naturalny środek na nerwy i sen

Spokój jest ważnym elementem każdego dnia, dlatego powinniśmy o ten element harmonii zdecydowanie dbać. Warto sięgnąć w tej sytuacji po tradycyjne i sprawdzone zioło, które przyniesie nam dużą ilość spokoju.

Zioło dla niespokojnych dusz

Melisa, zwana też cytrynowym zielem, była babcinym hitem na nerwy. Pachniała delikatnie, lekko cytrynowo i już sam jej aromat uspokajał. Babcie nazywały ją „ziołem na rozbiegane myśli”, bo potrafiła wyciszyć bez robienia rewolucji w organizmie. Melisę piło się, gdy coś „człowieka dusiło od środka”, ale też wtedy, gdy sen nie chciał przyjść.

„Nie jesteś chory – jesteś zestresowany. Melisy sobie zaparz i odetchnij” – mówiła babcia Regina, gdy ktoś krążył po domu jak wiatr po polu.

Stres towarzyszy nam w ciągu dnia bardzo często, warto zatem wypić sobie ciepłą herbatkę z melisy i cieszyć się kojącym spokojem, który będzie towarzyszył nam przez resztę dnia. Spokój duszy jest tutaj kluczowy 🙂

Na nerwy, rozdrażnienie i płacz bez powodu

Melisa była pierwszym ratunkiem, gdy ktoś się zamyślił za bardzo, rozpłakał bez powodu albo zwyczajnie „miał dość wszystkiego”. Babcie wiedziały, że to nie oznaka słabości – tylko przeciążonego układu nerwowego. Melisa działała jak ciepły koc: delikatnie otulała, wyciszała, przynosiła ulgę. Szczególnie często polecano ją kobietom – bo jak mówiły babcie: „My to mamy więcej zmartwień, co miesiąc inne”.

„Nie trzeba się wstydzić nerwów – trzeba je ukoić” – tłumaczyła babcia Kazia. I już parzyła melisę.

Na nerwy melisa okazuje się być doskonała. Oczywiście, warto pracować nad swoimi emocjami i wypracowywać panowanie na nerwami, ale czasami wsparcie melisy może okazać się kluczowe. Warto sięgać po ten naturalny środek.

Pomoc przy bezsenności i napięciu mięśni

Kiedy babcie słyszały, że „nie mogę spać”, nie szły po tabletki, tylko po melisę. Jej działanie uspokajające wpływało nie tylko na umysł, ale i ciało – pomagała rozluźnić napięte mięśnie, zmniejszała tętno, uspokajała oddech. Napar z melisy przed snem to był rytuał – taki babciny odpowiednik wieczornej medytacji. Prosty i skuteczny.

„Zanim sięgniesz po coś silnego, spróbuj czegoś mądrego” – mówiła babcia Aniela, nalewając kubek melisy.

Melisa dla dzieci i dorosłych

Melisę można było pić w każdym wieku. Babcie podawały ją nawet dzieciom, gdy były „marudne”, miały kolki albo były zbyt pobudzone. Delikatna w smaku, łagodna dla żołądka i przede wszystkim bezpieczna. Dla dorosłych – niezastąpiona w stresującym okresie pracy, przed ważnym wydarzeniem, a nawet po kłótni, żeby „emocje opadły”.

„Najpierw melisa, potem rozmowa – bo inaczej tylko wrzaski i fochy” – mawiała babcia Janka z uśmiechem.

Jak przygotować napar z melisy?

Wystarczy 1–2 łyżeczki suszonych liści melisy zalać szklanką wrzątku i parzyć 10 minut pod przykryciem. Najlepiej pić ją wieczorem, bez cukru, choć babcie czasem dodawały łyżeczkę miodu. Można pić ją codziennie, ale w rozsądnych ilościach – bo co za dużo, to niezdrowo, nawet spokoju.

Herbata z melisy ma kojący sposób na nasze nerwy. Babcie korzystały z tego bardzo często, dlatego warto dziś wrócić do tych metod, które w dawnych czasach przynosiły oczekiwany rezultat. Melisę możemy zakupić, albo po prostu sami ją zbierać, ususzyć i zaparzać w naszych domach.

Ważny komunikat: "Treści na tym blogu mają charakter informacyjny i nie zastępują porady lekarskiej. Przed zastosowaniem opisanych metod skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą".

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *