-
Nawodnienie – nie tylko wodą, ale i spokojem
Każdy z nas słyszał, że „trzeba pić więcej wody”. To prawda – bez niej organizm nie funkcjonuje prawidłowo. Ale coraz częściej mówi się również o nawodnieniu w szerszym sensie – jako o metaforze stanu wewnętrznego. Ciało potrzebuje płynów, ale dusza – spokoju, równowagi i „przepływu”. Co to znaczy w praktyce? I dlaczego warto zadbać zarówno o fizyczne, jak i duchowe nawodnienie? Woda – eliksir życia w dosłownym sensie Organizm dorosłego człowieka składa się w ponad 60% z wody. To nie przypadek – woda: Brak odpowiedniego nawodnienia objawia się szybko: zmęczeniem, bólem głowy, rozdrażnieniem, a nawet problemami z sercem. Zalecane dzienne spożycie to ok. 2–2,5 litra płynów dziennie – w zależności…
-
Koper włoski – na wzdęcia, kolki i spokojny brzuszek
Wiele osób zna doskonale tę przyprawę i bardzo często posiada ją w swoich domach, szczególnie, gdy mieszkańcami są też małe dzieci. Taka herbatka z kopru włoskiego potrafi poprawić zdrowie dziecięcego brzuszka. Jakie jeszcze właściwości posiada to świetne stworzenie natury? Zioło, które zna każdy brzuch Koper włoski to jedno z tych ziół, które babcie zawsze miały pod ręką – czy to w kuchni, czy w domowej apteczce. Pachniał anyżkiem, rozgrzewał wnętrze i działał jak balsam na burczące, napuchnięte brzuchy. Stosowany był od maleńkości – od dzieci po dorosłych. U babci nie było „No-spy” – był koper. „Jak ci w brzuchu gra orkiestra, to czas na koper – zadziała lepiej niż doktor”…
-
Nagietek – na rany, stany zapalne i spokój skóry
Zdrowie każdego z nas jest ważnym elementem, bo bez zdrowia niewiele możemy zdziałać. Warto zatem wiedzieć, co może nam pomóc w jego utrzymaniu i dlaczego warto stosować akurat to. Dziś na tapetę Nagietek, czyli naturalny środek na rany, stany zapalne i wiele innych przypadłości, z którymi powinniśmy sobie właśnie poradzić za pomocą tego zioła. Kwiat, który leczy i cieszy oko Nagietek to jedno z tych ziół, które cieszy nie tylko zdrowie, ale i oczy. Pomarańczowe i żółte kwiaty rozświetlały babcine ogródki jak małe słońca. Ale nasze babcie nie hodowały ich tylko „dla ozdoby”. Wiedziały, że nagietek to prawdziwy przyjaciel skóry, lekarz od ran, podrażnień i stanów zapalnych. „Jak się skaleczysz…
-
Melisa – naturalny środek na nerwy i sen
Spokój jest ważnym elementem każdego dnia, dlatego powinniśmy o ten element harmonii zdecydowanie dbać. Warto sięgnąć w tej sytuacji po tradycyjne i sprawdzone zioło, które przyniesie nam dużą ilość spokoju. Zioło dla niespokojnych dusz Melisa, zwana też cytrynowym zielem, była babcinym hitem na nerwy. Pachniała delikatnie, lekko cytrynowo i już sam jej aromat uspokajał. Babcie nazywały ją „ziołem na rozbiegane myśli”, bo potrafiła wyciszyć bez robienia rewolucji w organizmie. Melisę piło się, gdy coś „człowieka dusiło od środka”, ale też wtedy, gdy sen nie chciał przyjść. „Nie jesteś chory – jesteś zestresowany. Melisy sobie zaparz i odetchnij” – mówiła babcia Regina, gdy ktoś krążył po domu jak wiatr po polu.…
-
Dziurawiec na stres i dobre samopoczucie
Złoto świętojańskie – dziurawiec w tradycji babć Dziurawiec, zwany też zielem świętojańskim, bo kwitnie w okolicach 24 czerwca, był dla babć czymś więcej niż tylko rośliną. Miał w sobie coś magicznego – złociste kwiaty, delikatny zapach, a przy tym moc uzdrawiania ciała i duszy. Zbierany o poranku, jeszcze pokryty rosą, był traktowany niemal jak talizman na zły nastrój, smutek i nerwowość. „Jak ci dusza boli, nie serce – to dziurawca sobie zaparz” – mawiała babcia Kunegunda z Małopolski. Naturalny sposób na stres i lęk Dziurawiec był znany babciom jako zioło „na skołatane nerwy”. Pomagał w stanach napięcia, lęku i przygnębienia. Działał delikatnie, ale skutecznie – rozjaśniał myśli i przywracał spokój.…
-
Lipa i jej pomoc na przeziębienie
Lipa – pachnące złoto z polskiej wsi Gdy nadchodziły chłodne dni, nasze babcie sięgały po lipę. Pachnące, jasne kwiaty zbierano wczesnym latem, suszono na strychach, a potem przechowywano w lnianych woreczkach. W zimowe wieczory z tego zapasu parzyło się aromatyczną herbatę. Lipa była babcinym lekarstwem na przeziębienie, gorączkę i osłabienie. Nie brakowało jej w żadnym domu. „Jak cię łamie w kościach i gardło drapie – lipy sobie zaparz, weź koc i się wypoć” – mówiła babcia Zosia. Lipa rośnie praktycznie wszędzie, także nie powinno być problemu, aby w okresie jej dostępności, na spokojnie zadbać o jej kwiaty. Suszenie też nie powinno sprawić większych trudności. Lipa na pierwsze objawy przeziębienia Kwiat…
-
Pokrzywa – oczyszczająca moc natury
1. Zielsko, którego nie doceniamy Pokrzywa kojarzy się większości z dzieciństwem i pieczeniem po nogach, gdy wpadliśmy w nią przypadkiem. Dla naszych babć to jednak była prawdziwa skarbnica zdrowia. Wiedziały, że pod tą „parzącą” powłoką kryje się roślina, która oczyszcza krew, wspomaga nerki i poprawia wygląd skóry i włosów. Suszyły ją, robiły z niej napary, zupy, a nawet płukanki. Mówiły: „Pokrzywa parzy, ale potem leczy”. „Na wiosnę trzeba się wyczyścić z zimy – pokrzywa jak znalazł” – mawiała babcia Marysia z Podlasia. 2. Naturalny detoks – bez modnych diet Zamiast dzisiejszych „detoksów” i głodówek, babcie piły przez tydzień lub dwa napar z pokrzywy. Wiedziały, że działa moczopędnie i pomaga usunąć…
-
Mięta na trawienie i bóle brzucha
Mięta – zioło, które zna każdy dom Mięta to klasyk w babcinej kuchni i apteczce. Jej świeży zapach i orzeźwiający smak znają niemal wszyscy. Babcie trzymały ją na parapecie, suszyły na nitce w kuchni, a potem przygotowywały z niej napary „na wszystko”. Najczęściej jednak stosowały ją przy problemach żołądkowych – bo mięta działała szybko i skutecznie. „Brzuch boli? Mięty się napij, zaraz ci przejdzie” – mawiała babcia Aniela. Na wzdęcia, skurcze i niestrawność Mięta działa rozkurczowo na mięśnie układu pokarmowego, dzięki czemu łagodzi bóle brzucha, kolki i skurcze jelit. Babcie podawały ją po ciężkich posiłkach lub przy niestrawności. Napar z mięty zmniejszał uczucie pełności, gazy i odbijanie – i to…
-
Szałwia na gardło i odporność
Szałwia – zioło z charakterem Szałwia to roślina, której nie sposób pomylić z żadną inną – ma silny, korzenny zapach i lekko gorzkawy smak. Babcie ceniły ją nie tylko za aromat, ale przede wszystkim za właściwości lecznicze. To była ich pierwsza broń w walce z bólem gardła, chrypką i infekcjami jamy ustnej. Mówiły: „Szałwia to strażnik gardła”. „Jak cię drapie w gardle, to nie biegaj po aptekach – zaparz szałwię” – powtarzała babcia Hela. Szałwia jest dość popularnym ziołem, dlatego zazwyczaj znajdziemy ją w wielu domach. Nie mniej jednak taka forma, jak zakupiona herbata w sklepie to zdecydowanie za mało. Warto zebrać własnoręcznie szałwię, ususzyć i posiadać w takiej formie…
-
Rumianek na uspokojenie i problemy żołądkowe
Rumianek – zioło z babcinej apteczki Rumianek to jedna z najbardziej znanych roślin leczniczych, która od pokoleń gości w domowych apteczkach naszych babć. Z jego dobrodziejstw korzystano zarówno przy problemach trawiennych, jak i w stanach napięcia nerwowego. Wystarczyło kilka suszonych kwiatów zalanych wrzątkiem, by uzyskać napar, który działał cuda. Babcie nie potrzebowały drogich leków – miały naturę. „Jak boli brzuch albo dusza, to rumianku sobie zaparz” – mawiała babcia Stasia. Warto zadbać o to, aby rumianek znajdował się w naszej kuchni. Taki susz doskonale sprawdzi się, gdy będzie nam źle na duszy. Smak rumianku jest doskonały i na pewno każdemu przypadnie do gustu, nawet dzieciom. Uspokajające działanie rumianku Jedną z…
















